" Pierwsze, co uderza w wystawionych pracach fotograficznych to ich plastyczność. Widać w nich wyraźnie malarską poetykę, która nie dziwi u artystki, która swoją drogę twórczą zaczynała posługując się właśnie malarstwem. Również pośród wrażeń gości zaproszonych na wernisaż przewijała się opinia, że wystawione prace wyglądają jak obrazy.
Tyle, że zdjęcia te nie aspirują do malarstwa, jak to bywało wśród piktorialistów, ich siła tkwi właśnie w tym, że są fotografiami. "