Wojewódzki Dom Kultury w Rzeszowie zaprasza na wernisaż wystawy pokonkursowej FOTO ODLOT, który odbędzie się w Galerii WDK dnia 8 października 2011 r. / sobota / o godz. 18:25.
XIV Międzynarodowy Niekonwencjonalny Konkurs Fotograficzny
FOTO ODLOT organizowany jest przez Wojewódzki Dom Kultury w Rzeszowie
pod patronatem Międzynarodowej Federacji Sztuki Fotograficznej FIAP,
Marszałka Województwa Podkarpackiego,
Fotoklubu Rzeczypospolitej Polskiej i Fundacji "Fotografia dla Przyszłości".
Konkurs FOTO ODLOT to jedna z najważniejszych imprez tego typu
ciesząca się dużym uznaniem wśród artystów fotografików zarówno
w naszym kraju jak i na świecie. Konkurs kierowany jest do twórców
odkrywających niezwykłe wymiary rzeczywistości i próbujących znaleźć
wizualne odzwierciedlenie swoich artystycznych wizji
przez dowolną niekonwencjonalną interpretację tematu "odlot".
W ostatniej edycji uczestniczą artyści z 28 krajów świata a ekspozycja
pokonkursowa licząca 339 zdjęć do końca października br. prezentowana będzie
w Galerii WDK Rzeszów a następnie w Galerii Wyższej Szkoły Handlowej w
Radomiu i Galerii Fotoklubu RP w Warszawie.
Konkurs organizowany jest nieprzerwanie od 1992 r. - początkowo odbyło się 6
edycji ogólnopolskich
a od 1998 r. konkurs w randze międzynarodowej odbył się już 14 razy.
Fotografie konkursowe są doskonałym przykładem na ukazanie sztuki fotografii
w bogatym kontekście kultury polskiej i światowej oraz konfrontacją
tradycyjnych technik fotograficznych z nowoczesnymi sposobami obrazowania.
To już dwudziesta edycja konkursu fotografii niekonwencjonalnej „Foto Odlot” organizowanego przez Wojewódzki Dom Kultury w Rzeszowie. Ta ważna w pejzażu kulturalnym Podkarpacia impreza, jedna z artystycznych wizytówek naszego regionu w Polsce i od lat czternastu także w Europie i na całym świecie, zrodziła się w szczególnym okresie historycznym, tuż po ustrojowej transformacji i powrocie Polski do wielkiej wspólnoty wolnych i demokratycznych państw. Wspominam o tym, bo w idei konkursu zawarte jest wielkie marzenie artystów o wolności: wyobraźni, marzeń, wizji, kreacji, poszukiwań, eksperymentów, przekraczania ograniczeń formalnych i estetycznych fotograficznego medium. Konkurs o takim haśle, które przypomina lata 60. XX wieku - epokę kontrkultury i młodzieżowej rewolty politycznej, obyczajowej i kulturalnej, nie mógłby zaistnieć w żadnym totalitarnym państwie.
Dodatkowym impulsem w rozwoju „Foto Odlotu” była, odbywająca się w ostatnich dwóch dekadach, informatyczna rewolucja. Komputery i dawane przez nie nowe i niezwykłe możliwości cyfrowego przetworzenia i generacji obrazów przeobraziły i udoskonaliły fotografię kreacyjną, która przypomnijmy istnieje jako ważny nurt sztuki fotografii od samego początku jej istnienia. Rzeszowski konkurs prezentuje do dziś różne jej nurty i odmiany, choć już od wielu lat dominują w nim fotografie komputerowo przetworzone.
Na szczęście prawdziwa sztuka zawsze broni się przed unifikacją i dane mi było przez minione lata obserwować jak interesująco różnicują się propozycje wizjonerów
i kreatorów fotografii, którzy paradoksalnie w poszukiwaniu tego, co nowe i oryginalne, niekiedy wracają do zapomnianych technik tworzenia zdjęć i „lektury” tekstów kultury oraz inspirują się arcydziełami malarstwa i literatury, często dawno minionych epok, folklorem swoich narodów, ich dawnymi, archaicznymi obyczajami.
W tym roku takie prace zaprezentowali szczególnie fotograficy z Chin i Indii. Jako „niezwykłe” i „niekonwencjonalne” ukazywali wizerunki starszych ludzi w tradycyjnych strojach, detale architektury i fenomeny natury, ulubione formy aktywności (np. w Indiach taniec i barwne religijne obrzędy; w Chinach sztuki walki czy oryginalne sposoby gospodarowania, jak osobny cykl wariacji „wodnych” osnutych wokół rybołówstwa).
W perfekcyjnych formalnie i uhonorowanych kilkoma nagrodami pracach artystów z Chin
(Liu Chunguang, Zhang Xiaomeng, Dong Hongyu, Huang Jianming) zwracały uwagę nawiązania, a niekiedy wręcz pastisze arcydzieł dawnego chińskiego malarstwa jakże różne od sztuki europejskiej: wizerunki wielkich ptaków w zimowej zadymce czy arabeska „dobrze wróżących” żurawi nad dachami zabytkowych świątyń. Pomyśleć, że głównymi bohaterami dawnej sztuki europejskiej byli święci kościoła, królowie i bohaterowie...
Ta różnica kulturowa jest trwała, zauważalna nawet dziś w tak bardzo unifikującym się świecie. Chińczycy wpatrują się w rzeczywistość, która ich otacza, to w niej szukają niezwykłości, którą ciekawie wydobywają i eksponują. Człowiek jest dla nich „rejestrującym świat okiem”, ważnym, ale jednym z wielu zmiennych elementów świata, w którym prawdziwą inspiracją dla artystów są wiecznotrwałe żywioły: ziemia, woda i powietrze. Najmniej ciekawi ich ogień, który z kolei stanowi, także w swej charakterystycznej gamie kolorystycznej czerwieni, oranżów i żółci dominantę prac fotografików indyjskich. Natomiast artyści Zachodu koncentrują się na człowieku świecie jego uczuć, fantazji, wizji, snów, projekcji i kompleksów.
Bogaty zestaw nagrodzonych fotografii odzwierciedla także te odmienne paradygmaty ludzkiej kultury, w których w centrum uwagi jest albo niezwykłość świata, albo „dziwność” człowieka jego wyobraźni, stworzonej przez niego cywilizacji i społecznych obyczajów
(np. nagrodzone prace Igora Boychenki i Anzheliny Nadyezdy z Ukrainy, Ewalda Schmelza
z Austrii, Marcela Beaurainda i Guy-Henriego Vandena Eynde z Belgii, Davida Halla
z Wielkiej Brytanii, Tomasza Rogalewskiego i Henryka Tkocza z Polski). Mocniej niż zazwyczaj, wieloma ciekawymi zestawami fotografii zaznaczył się w tym roku nurt, który można nazwać „baśniowym” (prace Raula Villalby z Argentymy, Mikhaila Bondara z Ukrainy, Andreasa Eislera z Austrii, Anny Zayidovej z Rosji, Marcina Sachy, Pawła Jagły, Jolanty Krawiec i Małgorzaty Kozakowskiej z Polski). To niezwykle subtelne, urokliwe i bardzo osobiste, wręcz intymne opowieści, snute na marginesie głównego nurtu rzeczywistości z dala od wielkiej polityki, historycznych wydarzeń, spektakularnych katastrof cywilizacyjnych i naturalnych.
W symbolicznym skrócie obrazują ten nurt prace uhonorowanej główną nagrodą - Złotym Medalem FIAP Jowity Szmigiero, która przedstawia widzom swoje „notatki z podziemia” magiczne i nastrojowe historie, których bohaterami są: przeniesiony z dawnych, przedwojennych czasów stróż domu, śpiący kotek i pajacyk - zabawka, otoczone przez zapomniane, niepotrzebne, niszczejące przedmioty, gromadzone w piwnicach, na strychach i w śmietnikach. Aż strach napisać, że bajkowe inscenizacje polskiej fotograficzki zawierają prawdziwą, choć bolesną konstatację na temat pośledniego, „podziemnego” miejsca, jakie współczesna cywilizacja pozostawiła dla sztuki i artystów... Pocieszające jest jednak to, że w interpretacji Jowity Szmigiero i wszystkich pozostałych uczestników tegorocznej edycji konkursu ów artystyczny „śmietnik” jest tak bardzo urzekający i dzieją się w nim intrygujące, tajemnicze sprawy! Warto zejść do olśniewającego różnorodnością „podziemia” niekonwencjonalnej fotografii roku 2011, by przypomnieć sobie o tym, czym jest prawdziwa wolność i że jej bastionem oraz rezerwatem była, jest i zawsze będzie sztuka.